poniedziałek, 1 sierpnia 2011

NOWA LAMPA. CHWALĘ SIĘ :-)

Postanowiłam coś zmienić. Trochę rzuca mi się tęsknota za dziećmi na sposób myślenia. Zakupiłam więc lampę. Uznałam, że stara jest już stara podwójnie. Swoje lata wisiała u kogoś obcego. Zakupiona w szmateksie trafiła do nas. Służyła kilka lat. Siostrom służyła. Teraz leży na strychu. A w pokoju sióstr wisi nowa. Czy ucieszą się z takiej niespodzianki po powrocie z kolonii zobaczymy. Ja się cieszę. Podoba się?
Polala


Wniesiono drabinę. Wywiercono dziurę. Ja też pomagałam. Trzymałam rurę od odkurzacza. Dlaczego to faceci muszą wiercić?!

Od lampa

Starej podziękowaliśmy.

Od lampa

Rozpakowałam nową. Bardziej zorientowani już wiedzą co to za lampa :-) Ikea, tak!

Od lampa

Zawisły pierwsze druciki, na które nadziewaliśmy powyższe kwiatki.

Od lampa

Komplet drucików.

Od lampa



Od lampa

Tak zaczęła wyglądać po paru minutach.

Od lampa



Od lampa

W całości. W dzień.

Od lampa

W całości w nocy.

Od lampa

19 komentarzy:

  1. Fajna, zawsze mi się ta lampa podobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna ta lampa!! Siostry będą miały super niespodziankę na powitanie!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha- czy mnie sie podoba? ba! mam ja i ja !! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chwal się fajna jest !
    kojarzy mi się z origami ?!
    myślę, że dziewczynki ją pokochają :))

    OdpowiedzUsuń
  5. DELIE, dzieci musiały wyjechać, żebym ją kupiła :-)


    ANULA, wygląda jak olbrzymi dmuchawiec.


    KAFFIARKA, no no. To jesteśmy już dwie :-)


    MAJA, łatwiejsza w składaniu niż origami. Ale też fajna jest zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na ich miejscu bym cieszyła. Mieć kwitki na głowami , to fajne, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem Ci Polalu tak, ja zawsze trzymam rurę od odkurzacza hihihihi i zawsze kiedy mój synek wyjeżdża, chcę zrobić dla niego jakąś niespodziankę. Wczoraj robiłam porządki szykując miejsce dla naszego nowego domownika, który strasznie rozrabia w moim brzuchu i znalazłam haft - monogram niegdyś przygotowany dla mojego syna a nigdy nie oprawiony. Tak się szczęśliwie składa, że mam do niego ramkę, pasującą kolorystycznie więc kiedy wreszcie moje dziecko zjedzie do domu, niespodzianka będzie już wisiała na ścianie. pozdrawiam Cię, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna! Sama ją oglądałam ale uznałam, że dla syna się nie nada :-) więc kupiliśmy lampionowatą :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. GIGA, racja. Kwiaty nad głowami :-)


    EWAMAISON, życzę Ci szczęśliwego rozwiązania.
    Przynajmniej wiem, że nie jestem sama w niespodziankowaniu dzieciom.


    LENKA, no mógłby się czuć nawet urażony. Lampa zdecydowanie nie dla faceta.

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię tą dmuchańcową lampę, dzieciaki pewnie tez polubią

    OdpowiedzUsuń
  11. SCHOKOLADE, i fajnie wygląda jak świeci :-)



    VINTI, ja też.


    BALBINA, ja mam nadzieję, że polubią.

    OdpowiedzUsuń
  12. jest piekna!!! mysle,ze dzieci beda zachwycone:)
    i tez lubie Ikea;)
    dziekuje,ze do mnie wpadlas...wiesz,te poczatki;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No nareszcie!! I Bogu dzięki ,że nie jest różowa. Dziewczyny się na pewno ucieszą. Mnie się bardzo podoba. A faceci niech chociaż borują, przecież nie musimy zawsze wszystkiego same robić. Mnie tam rola pomocnika z rura od odkurzacza w ręku pasuje!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Baaaaardzo mi sie podoba , dziewczynom tez sie na pewno spodoba- Ag

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach! Bardzo bardzo mi się ta lampa podoba ;))) Dziewczyny będą zachwycone!

    OdpowiedzUsuń
  16. ESSI, ja też lubię i wolę trzymać tę przeklętą rurę, ale wiertarką też bym się pobawiła. Tak dla zasady. Równouprawnienie?


    AGNI, no to chyba będę musiała napisać o tej radości dziewczyn na widok lampy :-)


    EWA, w końcu znasz je dobrze :-)


    MARGO, no nie?

    OdpowiedzUsuń