niedziela, 10 czerwca 2012

DOBIEGLIŚMY!!!!!!!!

Mój pierwszy w życiu półmaraton zakończony z sukcesem!
Bardzo dziękuję, że tyle osób trzymało kciuki i kibicowało. 
I dopingowało i wierzyło.
Rewelacyjne przeżycie. 
Chociaż wynik nie bardzo imponujący. 
Niemniej nie byliśmy (bo biegłam z mężem, którego skutecznie spowolniałam bo koniecznie chciał być obok mnie) ostatni. 
Za nami jeszcze kilkanaście osób biegło.
22 km, ponad dwie godziny ciągłego biegu, zraszacze po drodze, przemiłe powitanie i doping we wsiach, przez które biegliśmy, punkty z napojami. 
Jednym słowem rewelacja.
Do tego nikt z nikogo się nie śmieje, a zwycięzcy na mecie dopingują tych dobiegających.
Ja osobiście mam olbrzymią satysfakcję. 
Uważam, że po roku biegania jest to wyczyn niezły. 
Teraz mam kolejny cel.
 Zrobić półmaraton poniżej dwóch godzin.
Może we wrześniu? 
W Gnieźnie?
Dostaliśmy medal, a dzieci nasze krzyczały najgłośniej :-)))))
Polala


31 komentarzy:

  1. Polaluś, gratulacje, uściski i co tylko chcesz...!!!!
    Jesteś wielka!
    Jesteś konsekwentna - tak trzymaj!
    p.s. Ja też chcę kiedyś tak..., teraz fitness, ale przyjdzie czas na bieganie, bo już był:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A, przecież... jak mogłabym... Gratulacje dla Pana Męża!!!! Równie wielkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Ty entuzjastycznie nastawiona Ewelajno - dzięki Ci wielkie.
      Przed biegiem jadłam tosty z TWOIM DŻEMEM!!!!!!!!!!!

      Usuń
  3. Gratuluję i podziwiam!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykłe przeżycie. Dziękuję bardzo :-)

      Usuń
  4. Super, gratuluję!
    I powiem Ci, że myślałam przez weekend o Tobie, czy jesteś już po, czy w trakcie, tak jakoś podświadomie mi przeplatałaś się w myślach:-)
    I trzymam kciuki za kolejne postanowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle to miłe.
      O kolejnych postanowieniach będę informować :-)))))
      A te kciuki trzymane naprawdę dużo dały.

      Usuń
  5. Najwazniejsze,ze dobiegliscie:) Gratulacje dla Was...ja bym po 2km padla na zawal chyba:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok temu padałam na zawał po drugiej minucie biegu.
      Niewiarygodne jest jak można serce i cały organizm wyszkolić.

      Usuń
  6. Sięgnęliście gwiazd - wielkie gratulacje.
    Córki pewnie pękały z dumy.
    Moja córeczka ma koleżankę Polę i czasami wypowiada jej imię, ale ostatnio bawiła się tym słowem i wyszło jej Polala i tak się spodobało, że wykrzykiwała tak przez weekend - myślę, że ona po prostu dopingowała Cię w biegu:) Pozdrawiam prawdziwą bohaterkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ten doping słyszałam :-)
      I biegłam, biegłam i było cudnie :-)

      Usuń
  7. BRAAAAAAWOOOO. Slyszysz z Angli ten dziki wrzask?? Czapki z glow. Po roku biegania tylko...
    I kciuki trzymam za nowe cele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że dzikie wrzaski dolatywały :-)
      Nowe cele wytyczone, dzisiaj już pierwszy trening zaliczony.

      Usuń
  8. No, Kochana, to jest coś!
    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów!
    P.S. Parę dni mnie nie było, a u Was tyle się wydarzyło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień za dniem dzieje się mnóstwo fajnych rzeczy, a ja zawsze na Malcie wypatruję Ciebie :-)

      Usuń
  9. Podziwiam Was! Oboje!
    Zazdroszczę determinacji, bo ja postanowiłam sobie biegać i skończyło się na postanowieniu, choć doskonale wiem, ile pozytywnej energii daje mi wysiłek fizyczny. Jednak wciąż bark czasu, wciąż coś ważniejszego do zrobienia... Dlatego podziwiam. Że znaleźliście czas na treningi, że nie brakło motywacji, że pobiegliście.
    I trzymam kciuki za Gniezno- jest mi rodzinnie- szczególnie bliskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to obie Gniezno lubimy :-)
      Na początku wydawało mi się dokładnie tak samo, że nie mam czasu, że tyle do zrobienia, ale nagle raz, drugi i okazało się, że nie muszę być w domu jak pralka pierze, że dzieciaki doskonale odrabiają lekcje bez wiszenia im nad głowami, że właściwie inni dają radę i ja nie jestem im potrzebna.
      Dziwne, ale do przyjęcia.
      Organizuj się i do roboty :-)

      Usuń
  10. Hip hip Hurra!!! Hip hip Hurra!!!!! Jestem z Was dumna. Moje początki biegania muszę odłożyć. Mam naciągnięte albo naderwane ścięgno, albo coś z mięśniem łydki. Ledwo chodzę. Lekarz zalecił mi leżakowanie i zimne okłady!! Całuski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżakowanie :-)
      Dostałaś zwolnienie lekarskie od wszelkich prac domowych?
      Hi hi hi - wiem,. że przydało by się. Bardzo.

      Usuń
  11. Bardzo się cieszę i gratuluję i w ogóle to dumna z Ciebie jestem...

    mój brat biega i wiem, że to naprawdę wielki wysiłek i taka sama frajda


    :*****


    pięknie kochana!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ważne na którym miejscu byłaś, ważne, że dobiegłaś i jesteś dumna z siebie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dumna bardzo, chwalę się wszystkim.
      I mam ochotę powtórzyć to po raz kolejny :-)))

      Usuń
  13. Gratuluję ; )
    Mam pytanie czy mój mail doszedł?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, doszedł. Już odpisuję.
      przepraszam, ale tyle się działo, że zapomniałam :-)

      Usuń
  14. Wielkie gratulacje :-) I dla męża też, za to, że wiernie Ci towarzyszył :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :-)))))))
      Mąż szczególnie :-)

      Usuń
  15. Gratulacje!!! ja to len jestem:) wiec podziwiam takich jak WY,gratulacje raz jeszcze!

    OdpowiedzUsuń