poniedziałek, 2 kwietnia 2012

PALMY NA START

Sobota, godzina 19.00 czworo dzieci, metry wstążek, dziesiątki serwetek, 2 metry rury, 2 tubki magika (to taki klej co skleja, nie brudzi i jest magiczny ;-)).
Start!!!
Chwilę po 22-giej palma wielkanocna stanęła gotowa.
W niedzielę po mszy ekipa zajmuje 6 miejsce, a co za tym idzie nagrodę w postaci czegoś słodkiego. Do wyboru :-)
Ponieważ co roku powstają palmy coraz wyższe i konkurencja jest coraz poważniejsza wspólnie uzgodniliśmy, że za rok do naszej palmy dorobimy kolejne 2 metry.
 Dokleimy od dołu i w ten sposób przy takim samym nakładzie pracy powstanie nowa palma.
Ups. Czy to oby nie oszustwo?
A kto zrobił palmę w domu? Z dzieckiem? Albo sam?

Polala


Od 2012-03-31 ROBIENIE PALMY


Od 2012-03-31 ROBIENIE PALMY


Od 2012-03-31 ROBIENIE PALMY
Taka sobie moja kompozycja. Bo akurat wyszło słonko i nie mogłam nie zrobić zdjęcia :-)
Od 2012-03-31 ROBIENIE PALMY

24 komentarze:

  1. ja...samodzielnie ucielam kilka galazek bukszpanu,ktory owinelam czerwona wstazeczka i tak powstala palemka,ktora poswiecilismy i Duzy dzis podarowal swojej katechetce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Lubię takie rzeczy wykonanie własnoręcznie, mają niepowtarzalny urok, przy okazji fajna zabawa, no i dla dzieci rozwój artystyczny:) A klej znam, i czasami używam na studiach:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fajnie, że klej jest pokoleniowy :-)))

      Usuń
  3. Ja tam jakąś gałąź poniosłam :) Twoje zacne palmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacni to my, że zorganizowaliśmy robótki :-)

      Usuń
  4. Ta Wasza palma na pewno musiała być piękna :-)) Skoro tyle pracowitych rączek nad nią pracowało :-)) Chętnie zobaczyłabym ją całą :-)
    My poszliśmy na łatwiznę i kupiliśmy palmę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie zrobiłam zdjęcia całej!
      Matko jedyna.
      Białe duże kwiaty z serwetek z Ikea plus kilometry wstążek w czterech kolorach. Nie bardzo kolorowa, ale subtelna :-))

      Usuń
  5. Oj nie nie..to nie na moje nerwy taka robótka 8))
    A ta Twoja kompozycja - ach!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ jaka tam moja.
    Dzieło dzieciaków. Ja tylko dokarmiałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie piękne kolory wstążek i te kwiatuszki - całość zapewne zachwycająca i to zacne 6 miejsce - gratulacje. A magiczny klej - jakże ważny w naszym życiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacne bo palm było dziesiątki :-))))

      Usuń
  8. nigdy nie robiłam palmy
    ale może kiedyś zrobię ;)
    gratuluję zajętego miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy.
      To moja pierwsza i wiesz co? Wciąga :-))

      Usuń
  9. Super! Ale kreatywne! :-)
    U nas wszyscy z nudnymi - kupnymi palmami- za to u Was musiało być bardzo, bardzo kolorowo :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było kolorowo i do tego pełno dzieciaków niosących palmy hand made :-)

      Usuń
  10. Kiedyś z dziećmi robiłam palmy, teraz nie ma z kim, a dla siebie nie robię. A Wasz palma niech z każdym rokiem rośnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giga będzie rosnąć, ale co będzie za 10 lat? :-)

      Usuń
  11. Podziwiam, fajna sprawa.
    Może, jak Chłopcy trochę jeszcze podrosną to wspólnie staniemy do pracy.
    Zabawa z aparatem pierwsza klasa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech podrastają bo fajnie tak swoje dzieło publicznie pokazywać :-)

      Usuń
  12. Ach, wstyd mi się tu wpisywać, bo ja z gotową, sklepową palmą pomknęłam do kościoła. I cud jakiś sprawił, że w ogóle zajarzyłam po wyjściu z domu jaka to niedziela (nie trzeba było daleko wracać)8-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam, raz do roku, a nie co tydzień :-))))))

      Usuń
  13. Moje dziecko już wyrosło z takich robótek ręcznych, ale jak było w tym wieku to dekorowaliśmy krzyże( bo z tym się tu chodzi do kościoła). Nawet mam taki jeden do dziś.Ostatnio jakoś nie mam nastroju wielkanocnego.
    Zmarł wujek Frans, nieoczekiwanie.Przyjechali tutaj na dwa tygodnie i w tym czasie 27 marca to się stało.
    Pomagaliśmy cioci Yvonne. W tym tygodniu była kremacja konkretnie we wtorek. Nie jest wesoło. Nastroje paskudne.

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko!!!
    Przykro mi. Bardzo.
    Niespodziewanie jest najgorzej.
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń