środa, 13 kwietnia 2011

AKCJA BLOGOWA I WANILIOWE BABECZKI

“Ty i twój kolor. Pokaż go” 
Dziewczyny zapraszamy do nowej fotograficznej akcji blogowej!!!
Niech każda z was odda siebie w kolorze.
Może być to kolor którego ma najwięcej w szafie, który najbardziej kocha, któego nie ma odwagi założyć, o którym marzy, ale nie pasuje do jej karnacji... 
  
 
Bo właśnie my: Euforka i Polala postanowiłyśmy pokierować tą akcją i zachęcić was do zrobienia kilku fotografii z kolorem w roli głównej.
Macie czas do 15 maja. 22 maja o godz. 20.00 na obydwu blogach zamieścimy Wasze zdjęcia i zobaczymy jaki kolor dominuje, jak bardzo kolorowe jesteśmy! :)
Zachęcamy i pozdrawiamy
Euforka
Polala


Dzisiaj postanowiłyśmy upiec waniliowe babeczki. 
Na dworze zimno, pada deszcz, wieje silny wiatr. W domu ciepło i miło, kominek grzeje i pachnie babeczkami. Namówiłam siostry na waniliowe bo czekoladowe piekłyśmy ze dwa tygodnie temu. No i przeczytałam u Magdaleny, ze są smaczne. :-)Nie podaję przepisu bo to gotowa mieszanka do upieczenia w domu, ale chyba smaczna bo dziewczyny zjadają do wieczora wszystko co upieką.  Wypada po 6 na głowę, z czego 2 zawsze przeznaczone są dla kogoś. Tym razem dostanie pani higienistka :-), babcia i dziadek no i przyjaciółka młodszej siostry. 
Fajnie tak wspólnie coś zrobić z siostrami. Są takie przejęte, zaangażowane i całe oddane jednej sprawie (tu pieczeniu). 
Miłego wieczoru.
Polala



























Lukier trafiał nie tylko na babeczki :-)



16 komentarzy:

  1. Wiesz co? że bardziej dziewczynom smakowały waniliowe niż czekoladowe? Zaskoczyły mnie. Faktycznie pycha. Zresztą Oetkera ciasta kupuję na okrągło, zawsze wychodzą i smakują :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Euforka, i tak właśnie smakują :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam :) Do kolorowej akcji przyłączam się z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa, czekam niecierpliwie na zdjęcia. Wiem, że będą świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja! U nas też pioruńsko zimno. Okropne wietrzysko wieje od morza i ciepła rodzinna atmosfera przepełniona aromatem waniliowych babeczek albo imponującego wiedeńskiego sernika, który chodzi za mną od paru tygodni,zapewne za sprawa zbliżających się Świąt Wielkanocnych,
    dobrze by nas nastroiła:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Essi, w taką zimnicę pyszne pieczenie naprawdę nastraja optymistycznie. no może później po zjedzeniu tego wszystkiego optymizm pryska, ale co tam.
    To mieszkasz nad morzem?
    Uwielbiam morze i jeżdżę namiętnie kiedy tylko mogę :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam do morza 150 km i parszywa pogoda ogarnia cały ten teren. A jeśli przyjdzie takie tsunami jak w Japonii, to tutaj się woda nie cofnie a zostanie na zawsze. To co morzu zostało zabrane wróci do niego z powrotem. Takie są prawa natury! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Essi, ale ciągle masz do morza bliżej niż ja. A jak się woda nie cofnie to wy się cofniecie w głąb Polski :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Tu facet z aparatem, mogę też brać udział w tym eksperymęcie foto!? Też mam szafę! Co?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wojciech, jestem ciekawa jak kolorowy jesteś? Przysyłaj. Twoje specjalnie jako faceta zrobię oddzielnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja za muffiny biorę się w niedzielę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia i daj znać jak wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  13. no super ta kolorowa akcja może i ja coś wymyślę, tylko ja z tych mało kreatywnych :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Balbina, bierz udział, nie kombinuj. Zbierzemy wszystkie zdjęcia. Wyjdzie fajnie. Czekam na fotki.

    OdpowiedzUsuń